Mamy nadzieję, że poniższe teksty napisane przez uczestniczki Akademii Kobiet Sukcesu zainspirują Was do podzielenia się swoimi przemyśleniami i odważnego sięgania po własny sukces!
Witaj Najdroższa Córeczko,
dziś jest pierwszy dzień Twojego życia ! Jesteś Cudem i Miłością ! Przed Tobą niezapisana, czysta karta Twojego życia. Sto trzydzieści lat, bo na tyle genetycznie jesteśmy zaprogramowani. Gdy rok ma 365 dni, to aż 47.450 dni jest przed Tobą. To jest bardzo dużo. Stanowi to Twój cenny kapitał, to czyste złoto Tak niewiele go potrzebujesz, aby dorosnąć, wykształcić się i rozpocząć samodzielne, dorosłe Zycie. Gdy skończysz dwadzieścia piec lat zużyjesz na to tylko 9.129 dni... Ukształtujesz swój charakter, zdobędziesz wiedze i będziesz mieć mnóstwo marzeń do zrealizowania i słuszne poczucie, ze w Twoim życiu wszystko jest możliwe – to jest wielka siła!
Ale gorąco proszę Cie, niech nie zwiedzie Cie ta ogromna liczba powyżej 38 tysięcy dni, jakie Ci zostały. Nie patrz na nie, że masz jeszcze dużo czasu na realizacje swoich marzeń i życie pełnią. Nie odkładaj tego, działaj od razu z dużą energią i rozmachem! Jeśli te dni przyrównasz do złotówek w portfelu, to możesz za te kwotę kupić np. samochód i cieszyc się wolnością, jaką daje niezależność poruszania. Albo wydawać je rozrzutną ręką na wiele zbędnych i niepotrzebnych Ci rzeczy, o których za chwile zapomnisz, że je masz… I tak pomału zostanie Ci coraz mniej w portfelu, choćby na jedyną, wymarzoną „podróż życia”, czy piękne i długie wakacje… A ten portfel nigdy już nie napełni się !
A co będzie, jeśli tych dni będzie mniej ? Tego przecież nie wie nikt …Zatem „nie roztrwaniaj złota swoich dni” , jak pięknie powiedział Oscar Wilde. Żyj pełnią każdego dnia! Siłą własnego umysłu kształtuj swoją rzeczywistość. Przeszkód nie ma. One są tylko w Twojej Głowie i tylko Ty je możesz usunąć. Świat należy do Ciebie – żyj zawsze pełnią - Mój skarbie , bo jesteś unikalnym i niepowtarzalnym w historii Wszechświata Wydarzeniem !
Kochająca Cię Mama![]()
Anita Buczkowska ułożyła wiersz:
Wiersz spełniony tak dalece, że zadowala się jednym rymem
Żyć albo nie żyć jest pytanie
Krótko odpowiem:
żyć pełnią albo
nie żyć wcale.
Po co mi życie na pół gwizdka,
gdy gwizdać umiem tylko głośno?
A po co życie bez polotu,
jeśli mam sny skrzydlate i marzenia?
Trzech ćwierci tortu - nie chcę
Szczęścia na raty i z odsetek
Płatnych przepustek do wolności
I premiowanych zmian pod miotłą.
Chcę za to wiedzieć, co mnie cieszy,
Co robię dobrze, choć bez bata.
Mam plan wyjść z domu i nie wrócić,
Póki nie spadnie z oczu krata.
![]()
Natalia Malinowska napisała:
Gryzę chmury marzeń.
Chcę chłonąć dobrą energię.
Wierzyć, że żyję całą sobą.
Nie odchodzić bez pożegnania.
Nie karmić poduszki łzami.
Nie tonąć w czyichś kłamstwach.
Mówić co dzień:
„jestem silna, idę dalej”
Idę dalej.
Z uśmiechem.
To daje mi siłę, radość i bezpieczeństwo.
Żyję i czerpię z życia piękno.
W lustrze widzę młodą kobietę.
W sercu czuję wiosnę.
A rozum pełen wyrozumiałości.
Nie wierzę w pocałunki przez szybę.
Seks przez Internet.
Pożegnanie na niby.
Wierzę w prawdę.
Dobrą energię.
W uśmiech.
I w to, że każda kobieta potrzebuje czasem poczuć smak czekolady.
![]()
Magdalena Szymczak-Michalska napisała:
osiem ósmych
druga ósma co zatrzyma się na polu pełnym maków, zrobi zdjęcie, wydrukuje i oprawi w antyramę
trzecia ósma co minutę każdą w metrze wykorzysta by dwudziestu nowych słówek po francusku się nauczyć
czwarta ósma co z tą trzecią jest w konflikcie nieustannym bo relaksu się domaga, ciszy mózgu właścicielki
piąta ósma optymistka zawsze pełna wiary w cuda i w przypadek co nie wierzy woląc zwać go wolą Bożą
szósta ósma co kalorii nie chce liczyć za nic w świecie widząc cel w samym środku co to ludzie zwą go złotym
siódma ósma wszystkich sprasza i gromadzi wokół siebie jak energii pełne źródła, poradniki inspiracji
ósma ósma która czerpie z każdej obok po troszeczku raz tonuje, a raz zbeszta, racjonalna marzycielka
![]()
refleksja Agnieszki Łaszczyńskiej:
„WARTO ŻYĆ PEŁNIĄ”
We współczesnym zmaterializowanym i zinformatyzowanym świecie, bardzo trudno jest się odnaleźć. Ciągle za czymś gonimy i naszej uwadze uchodzą bardzo istotne sprawy. Jesteśmy nastawione na siebie i swoich najbliższych i często nieświadomie nie zauważamy tego wszystkiego, co się dzieje wokół nas. A dzieje się naprawdę dużo. Rozkwitają nowe kwiaty, dojrzewają jabłka w sadzie, pojawiają się kolorowe liście zwiastujące nadejście jesieni. Świat kusi ferią barw i krzyczy do nas zatrzymaj się i podziwiaj. Spójrz z dystansem na siebie, swoje życie, zastanów się gdzie jesteś, a gdzie chciałabyś być! Z braku czasu stajemy się często nieświadomie istnienia drugiego człowieka, który być może potrzebuje pomocy, cierpi w samotności a my? A my musimy gonić do pracy, po dzieci, do domu i tak w kółko.
Żyjemy niczym w amoku, aż do momentu, kiedy nagle i niespodziewanie stajemy w obliczu tragedii, z powodu np. śmierci bądź choroby bliskiej nam osoby. Wówczas przychodzi opamiętanie, chwila refleksji, często żal do siebie i pytania, na które prawdopodobnie nigdy już nie znajdziemy odpowiedzi, jak mogłam nie zauważyć?, kiedy i jak to się stało? gdzie ja wtedy byłam?
Drogie kobiety, które w swym życiu pełnicie wiele ważnych ról i macie do załatwienia niekończącą się listę spraw, pozwólcie sobie na chwilę oddechu. Rozejrzyjcie się wokół, zobaczcie jak kolorowy i piękny jest świat. Starajcie się wykorzystać możliwości, które stawia wam na drodze życie. Rozwijajcie swoje pasje, zainteresowania, uśmiechajcie się do ludzi a oni odpowiedzą wam tym samym. Cieszcie się zarówno z dużych osiągnięć jak i tych malutkich, bo tak naprawdę, w większości z tych drugich zbudowane jest nasze życie. Pomyślcie o swoich marzeniach i potrzebach i starajcie się je realizować. Wszystko to po to by moment tragedii kogoś bliskiego, czy może nas samych, nie był dla nas wyrokiem. Byśmy w każdym momencie życia mogły powiedzieć zrealizowałam swoje marzenia, pasje, osiągnęłam to, czego pragnęłam, żyłam pełnią i jestem szczęśliwa. Pamiętajmy, że tak jak zaraźliwy jest uśmiech tak zaraźliwe jest również szczęście. Osiągając wewnętrzne szczęście będziemy potrafiły dawać szczęście innym, a przez to świat stanie się lepszy.
![]()
Małgorzata Ożóg-Wierzbicka napisała:
Żyć pełnią!
Co dla mnie znaczy żyć pełnią? Dla mnie to po prostu żyć! Z dnia na dzień, tak jak chcę, z kim chcę i gdzie chcę.
Dla mnie to decydować za siebie i o sobie, co muszę, a muszę, bo chcę, nie bo tak trzeba. Dla mnie to wybieranie drogi w kierunku realizacji swych marzeń i pasji nie w tym, w którym ktoś powiedział, że trzeba, czy w którym idą wszyscy inni.
Dla mnie to być jak małe dziecko, które nie zna jeszcze zasad i robi to, co chce i lubi. Być jak biała kartka, którą zapisuję sama, po swojemu, nie pozwalając by ktoś dyktował mi treść i nie bojąc się pisać, nawet, jeżeli mogę zrobić błąd.
Żyć pełnią to dla mnie:
Żegnać się by móc znowu witać
YING YANG – odnaleźć w sobie i obie sfery rozwijać
Ćmą w nocy i motylem za dnia się stawać
Pędzić do przodu, ale umieć się zatrzymać
Echem wśród skał codzienności pozostawać
Ład i porządek z nieładem umieć łączyć
Nowy dzień z uśmiechem witać
Iluzję w rzeczywistość zmieniać
Ą dla marzeń pozostawiać……
Dlaczego warto?
Bo życie jest jedno i nie warto go tracić czekając na przebudzenie.
Jak to zrobić?
![]()
Minął pierwszy rok, czwarty piąty i okazało się, że ja - osoba z wielodzietnej rodziny nie mogę mieć dzieci, ale przecież jak to ja, dlaczego właśnie ja, miliony pytań bez odpowiedzi, związek zaczął podupadać, męża coraz częściej bolała głowa, ja pełna obaw frustracji, lekarze, tabletki, beznadzieja, straciłam chęć do czegokolwiek. kiedy przewartościowałam sobie świat, kiedy stwierdziliśmy, że to już koniec i jeden drugiemu przestanie wchodzić w drogę. Okazało się ze za parę miesięcy zostanę mamą, samodzielną mamą, jak się później okazało. synek urodził się zdrowy mimo, iż był wcześniakiem.
Pozdrawiam
![]()
Magdalena Kasperowicz-Swanson uważa, że:
Warto żyć pełnią,
By zarażać pasją, szerokim uśmiechem i serdecznym słowem,
wspierać innych, pomagać i iść przez życie z podniesionym czołem.
Warto żyć pełnią,
Pomimo tego, że coś się zepsuje i trzeba będzie wszystko zaczynać od nowa.
Choć porażka trudna do przełknięcia jest i gorzka, niczym lekarstwo - bywa czasem zdrowa.
Warto żyć pełnią,
Bo warto uwierzyć, że uda się spełnić najśmielsze marzenia.
Choćby w nie trzeba było wierzyć całe życie, warto doczekać się ich spełnienia.
Mariola Madej napisała:
Czy warto żyć pełnią?
Dla każdego z nas definicja „życia pełnią” może brzmieć zupełnie inaczej, jedno wiem na pewno, warto ją poznać i poczuć jej magię.
Klaudia Kałuska pisze:
Kobieta żyjąca pełnią? Kobieta pełna swojej wartości, swoich planów, ambicji, celów. Która buduje swoją kobiecość świadomie, każdego dnia nad sobą pracuje. Bo o pełnię szczęścia warto i trzeba zawalczyć. A na nią składa się szereg większych i mniejszych spraw. Świat kobiety to nieustanna walka o pozycję zawodową, o rodzinę, o smukłą sylwetkę, o partnera, o czas na realizację pasji…
Skąd mieć siłę na te wszystkie starcia? Z manikiuru, z babskich rozmów przy winie, z aerobiku, z kursu angielskiego, z kolacji z partnerem, z dobrej lektury. Może te wyliczenia wydadzą się komuś banalne, ale o swój każdy dzień, o przyszłość musimy dbać. Nic nie dzieje się samo. Jeśli odnajdziemy wewnętrzną harmonię, zarówno pracując nad sobą, jak i troszcząc się o swoje ciało i wewnętrznego ducha, to gwarantuję poczucie życia pełnią. Część siebie trzeba poświęcić dla innych dla najbliższych, najukochańszych, najważniejszych. Oddać im swoją troskę, uwagę, uczucia. Kolejną część zarezerwować dla swojego „wnętrza” – umysłu, duszy, emocji. Pielęgnować je dobrą książką, muzyką, wiedzą, rozmowami. Następne w kolejce do życia w pełni jest nasze ciało. Czeka na odpowiednią dietę, sport, wypoczynek. Te wszystkie „składniki” to dla mnie przepis na przespane noce, szczęśliwe poranki i aktywne dni. Chcąc wypracować sobie wymarzone życie, musimy zacząć od spojrzenia na siebie. Od weryfikacji priorytetów, mocnych stron, zalet, wad, celów. I działać! Nie zrzucać winy na niesprzyjające okoliczności, światowy kryzys czy przebyte niepowodzenia. Ja, dwudziestodwuletnia kobieta, choć młoda i pewnie niedoświadczona, mam swoją ścieżkę – punkt A, B, C i tak do Z. Zaczyna się od uzyskania stopnia magistra Polonistyki, prowadzi przez uczestnictwo w kursie korekty wydawniczej i kursie krawieckim, przez działalność w Fundacji na rzecz bezdomnych psów, zakręca w miłość do mężczyzny i marzenia o urodzeniu bliźniaków, prowadzi przez mieszkanie na Kabatach i tak do Z – kiedy powiem „Żyłam pełnią życia!”.
Nadesłane odpowiedzi zostały nagrodzone w konkursie. Jeśli Ty również chcesz się podzielić przemyśleniami z innymi Kobietami Sukcesu - Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. !















