Newsletter

Podaj swojego maila a prześlemy Ci najświeższe informacje o aktualnych wydarzeniach, konkursach i nowościach!

Przeczytaj zasady

Miejsce 11: Centrum Świadomości

Termin warsztatu: czwartek, 4 sierpnia, godz 18-21

Tytuł warsztatu: W poszukiwaniu kwintesencji kobiecości

Prowadzenie warsztatu:
Anna OrłowskaCentrum_Swiadomosci_-_logo_male

Adres Miejsca: Centrum Świadomości, ul. Gwiaździsta 7b m 12, Warszawa


Relacje:

Z zaciekawieniem i z lekką tremą trafiłam na ul. Gwiaździstą do Centrum Świadomości na pierwsze moje spotkanie z Babskim Latem. Temat warsztatu  4 sierpnia dotyczył„Poszukiwania kwintesencji kobiecości” a osobą prowadzącą była Anna Orłowska. Od pierwszych minut trwania spotkania towarzyszyła mu nie wymuszona i przyjazna atmosfera. Zróżnicowane wiekiem, osobowością, zajęciami zawodowymi, itp., uczestniczki warsztatu bez zbędnych barier nawiązały pozytywne relacje miedzy sobą. Upłynęło już trochę czasu od mojego pierwszego udziału w Babskim Lecie, a wrażenia wyniesione z tego miejsca są świeże i chętnie do nich wracam. W celu odkrywania głębokich aspektów kobiecości wykraczających poza stereotypy i oczekiwania społeczne, usiadłyśmy w kręgu kobiet przybyłych z różnych miejsc swojej codzienności. Uśmiech prowadzącej spotkanie i jej akceptacja dla każdej wypowiedzi, jaka pojawiała się w kobiecym kręgu otworzyły mnie na swobodę odkrywania samej siebie. Z natury jestem oszczędna w słowach, z oporem wypowiadam się na temat własnych uczuć i emocji. Te wewnętrzne schody przestały być przeszkoda od pierwszych chwil do końca trwania zajęć. Szczególnie przywołuje ten moment warsztatu w którym prowadząca spotkanie Ania zaproponowała zapoznanie się z otrzymanymi od współuczestniczek kartkami zawierającymi aspekty kobiecości zauważone u każdej obecnej uczestniczki i zwrotnie od każdej dla każdej, Był czas na oswojenie się z jakże pozytywną, strona swojej kobiecości widziana oczami innych kobiet. Wiele dobrej energii w spontaniczny i naturalny sposób, bez „miziania się”, każda z nas dała innej kobiecie i sobie również. I tyle samo lub więcej dostałyśmy. Czyż nie w takim właśnie dawaniu i braniu jest moc kobiecości?

Kolejnym etapem poszukiwań było rozstanie się z tą częścią kartek bez posiadania których nadal mogę czuć się taka sama kobietą, jak w chwili gdy wpisywałam je w siebie trzymając ułożone w dłoniach. Wewnątrz naszego kręgu stała brązowa misa i powoli przyjmowała od każdej z nas te przyswojoną wcześniej część walorów widziana oczami innych kobiet do momentu poczucia granicy- „resztę kartek zatrzymuje jako kwintesencje mojej kobiecości”. Te zatrzymane cechy SA dla mnie zbyt ważne aby z nich zrezygnować i bez nich nie byłabym sobą. Najchętniej zrezygnowałam z tej części siebie, która w jakimś sensie odpowiadała utartym stereotypom. Dzisiaj robiłam zakupy w sklepie „ U Wierzejki” i pojawiała się refleksja z opisywanego warsztatu. Przede mną starsza pani kupowała dla córki kruche ciasteczka „Domowe”, gdyż właśnie takie z tego sklepu jej córka lubi najbardziej. Trudno było nie zauważyć uśmiechu na pomarszczonej twarzy matki z powodu tej 20 dkg-owej radości jaką starannie ułoży obok filiżanki kawy zasiadając z córka do stołu. Jakże często przechodzimy nie zauważając  mijających nas kobiet. Wyjątek stanowią te śliczne młode dziewczęta, za którymi unosi się mgiełka markowego zapachu. Trudno nie dostrzec takiego ideału tryskającego witalnością i urodą. Zabiegane, smutne czy wesołe zazwyczaj nie zauważamy takich chwil, jak ta „dzisiejsza” „ U Wierzejki”. Krótka chwila a ile w niej kobiecości. Uśmiech staruszki kupującej ciastka wygładził i rozjaśnił jej twarz jakby przez moment jego ciepło uczyniło ja młoda, urocza kobietą. Wewnątrz  serca jest nią zawsze.

Ania Orłowska w 11 Miejscu Babiego Lata przyjęła na siebie rolę dyskretnej przewodniczki po ścieżkach wykraczających poza utarte kanony kwintesencji kobiecości. Miałam okazje doświadczyć odkrywania prawdy dobrze znanej ale w biegu codzienności zapomnianej i nie zauważanej. Każda z nas jest odrębną całością, wyjątkową i oryginalną. Wystarczy tylko zatrzymać się na trochę aby dostrzec te głębszą esencje kobiecości. Dobrze jest przypomnieć sobie i innym tę prawdę o nas, kobietach i czerpać z niej energię do dalszych działań.

Grażyna 



W poszukiwaniu kwintesencji kobiecości – warsztat 4.08.2011r. prowadząca Anna Orłowska
Spotkanie warsztatowe pod tytułem „W poszukiwaniu kwintesencji kobiecości” prowadzone przez Annę Orłowską odbyło się w Centrum Świadomości na Żoliborzu.  Szłam na nie z pewną  obawą i niepewnością co mnie tam może spotkać. Na miejsce dotarłam w momencie przedstawiania się poszczególnych uczestniczek. Usiadłam szybko na jednym z dwóch wolnych miejsc  przysłuchując się poszczególnym prezentacjom. Zanim do mnie doszło to zdążyłam ochłonąć i pozbierać myśli bo przez swoje spóźnienie czułam się lekko zagubiona i onieśmielona. Po tym krótkim wstępie było ćwiczenie polegające na zapraszaniu z kręgu wybranej osoby i zadaniu  pytania by lepiej ją poznać. Taka lekka forma nawiązania przyjacielskiego kontaktu i przełamania barier. Po kilku takich „wywołaniach” prowadząca Ania postawiła w środku kręgu pojemnik z pustymi karteczkami i kilka długopisów oraz kredek. Były to niezbędniki do następnego ćwiczenia polegającego na dobraniu się w pary i po krótkim czasie przebywania w towarzystwie drugiej kobiety, trzeba było napisać na karteczce cechę charakteru lub walor zewnętrzny, który najbardziej nas ujął lub sprawił jak daną osobę postrzegamy pozytywnie. Następnie trzeba było jej wręczyć tę zapisaną karteczkę. Po czym podchodziło się do innej uczestniczki i zrobiło się  podobnie. Żeby było łatwiej to ja zaczęłam rozmawiać z daną kobietą by troszkę lepiej ją poznać, by to co napisze na karteczce było najbardziej prawdziwe. Niestety na podejście do każdej uczestniczki nie było czasu, bo warsztat był ograniczony czasowo, więc trzeba było napisać coś na szybko i do danej osoby szybko podejść i wręczyć jej naszą opinię o niej.  Potem każda z nas przeczytała wszystkie opinie o sobie samej oczami zebranych kobiet. Strasznie pozytywnie zaskoczył mnie pozytywny odbiór mojej osoby….bardzo miło mi się zrobiło….nigdy wcześniej bym się nie spodziewała, że ktoś mi obcy może dostrzec tak dużo zalet we mnie. Podbudowało to moje własne ego i sprawiło, że poczułam się wewnętrznie miło połechtana. Następnie Ania postawiła na środku misę, do której miałyśmy wrzucać karteczki z tymi opiniami bez których nasza kobiecość nadal będzie silna w nas. Szczerze mówiąc to ciężko było mi się pozbyć choćby jednej karteczki, ale wyrzuciłam te, które związane były z moim wyglądem, bo uroda to jest rzecz nabyta. Tak naprawdę liczy się wnętrze człowieka, bo jeśli czujemy wewnętrznie moc to emanuje ona na zewnątrz i jest dostrzegana przez innych. Ja dzięki zebranym na tym warsztacie kobietom poczułam właśnie taką wewnętrzną siłę i zaczęłam się zastanawiać czy nie za bardzo jestem  krytyczna w stosunku do siebie, skoro inni mnie pozytywnie odbierają to znaczy, że mam w sobie dobrą energię i zalety, a nie tylko same wady jak do tej pory myślałam.

Takie spotkania z mądrymi kobietami próbującymi poszerzać swoje horyzonty, powiększać świadomość siebie samej, otwartych i sięgających do swojej kobiecości są inspirujące, bardzo dobrze wpływające na taką osobę jak ja na początku tego warsztatu – czyli o niskiej ocenie samej siebie. Po tym spotkaniu jestem kobietą  naładowaną optymizmem, radością, zadowoleniem oraz z większym poczuciu swojej wartości. Polecam taki warsztat każdej kobiecie, która ma w sobie na tyle silnego krytyka niepozwalającego dostrzec w sobie zalet tylko wiecznie podcinającego skrzydła rozwoju wewnętrznego i umacniania kobiecości w sobie. Dziękuje wszystkim paniom oraz prowadzącej Ani, która nas tak umiejętnie poprowadziła przez wszystkie ćwiczenia. Pozdrawiam

Magda




Opis warsztatu:

Choć równouprawnienie przyniosło kobietom wiele dobrego, to jednocześnie gdzieś zatraciła się w nim duża część naszej największej mocy. Dziś możemy chodzić w spodniach, wykonywać męskie zawody, rywalizować w pracy z mężczyznami i udowadniać, że nie jesteśmy gorsze. Tylko czy na tym polega nasza kobieca moc? Czy może gdzieś się zgubiła? Podczas warsztatu będziemy poszukiwać najgłębszej istoty naszej kobiecości.



Cel warsztatu:

Odkrywanie głębokich aspektów kobiecości, wykraczających poza stereotypy i oczekiwania społeczne

Dla kogo: (kto najbardziej skorzysta):

Kobiety, które są ciekawe samych siebie i gotowe odkrywać nieznane części swojej osobowości


O Prowadzącej

zdjecie_Anna_OrlowskaNazywam się Anna Orłowska, jestem absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach szkolenia Instytutu Psychologii Procesu mam prawo do prowadzenia psychoterapii i pracy z grupami pod superwizją. Założyłam Centrum Świadomości, gdzie prowadzę psychoterapię i warsztaty rozwoju osobistego oraz coaching - wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie pracy w międzynarodowych korporacjach. Studiuję psychologię kliniczną (w ramach studiów intensywnych dla magistrów) w Wyższej Szkole Psychologii Społecznej w Warszawie (gdzie udało mi się uzyskać stypendium naukowe) oraz biorę udział w szkoleniu z zakresu technik psychodramy w Polskim Instytucie Psychodramy. Jestem przewodniczką, podróżniczką oraz instruktorką nurkowania PADI OWSI, zafascynowaną odkrywaniem świata, innych ludzi i samej siebie. Interesuję się możliwościami wykorzystania mądrości rdzennych kultur w nowoczesnym świecie oraz pracą z twórczością.

Opis Miejsca:

Centrum_Swiadomosci_-_logo_male

Centrum Świadomości to ośrodek psychoterapii i rozwoju osobistego założony na początku 2010 roku przez Annę Orłowską. W ośrodku prowadzona jest psychoterapia indywidualna i grupowa, warsztaty rozwoju osobistego, warsztaty dla kobiet oraz coaching.  Centrum Świadomości znajduje się na Żoliborzu, tuż obok Kępy Potockiej. Raz na dwa miesiące organizowane są tutaj Dni Otwarte, podczas których można wziąć udział w darmowym mini warsztacie. Co kilka tygodni prowadzone są warsztaty weekendowe, a od października rusza grupa coachingowo-rozwojowa dla kobiet. Od niedawna w Centrum Świadomości prowadzony jest również coaching artystyczny skierowany do osób, które chcą osiągnąć wyznaczone przez siebie cele w wybranej dziedzinie sztuki. Więcej na www.centrumswiadomosci.pl/


Powrót do Programu warsztatów

Przejście do opisu kolejnego warsztatu

Przejście do formularza zapisów


W niedzielę 31.07.2011r. w Bercanie na ul. Koziej 4 m 8 odbył się warsztat „Podróż przez tęczę kobiety magicznej” prowadzony przez Alicję Bednarską. Spóźniona dotarłam w końcu na miejsce. Berckana choć mała jest bardzo klimatyczna i zachęca do spędzenia w niej czasu. Razem z innymi uczestniczkami usiadłam w kręgu na poduszkach umieszczonych na podłodze wokół rozłożonego różowego sukna, na którym umieszczone były 4 przedmioty charakteryzujące północ, wschód, południe i zachód oraz odwrócone karty bogiń. Po ćwiczeniach relaksacyjnych i oddechowych każda z nas przedstawiła się, opowiedziała coś o sobie a następnie losowała sobie kartę by zobaczyć jaka bogini będzie jej przewodniczką na tych warsztatach. Następnie było wprowadzenie, że siła naszej kobiecości płynie od naszych przodków i istotą nas samych jest to co od nich pobrałyśmy i pielęgnujemy w sobie. Prowadząca Alicja rozdała nam kartki na których miałyśmy narysować przez środek kreskę pionową i po lewej stronie zatytułować męska a po prawej żeńska. Pod tymi nagłówkami należało wpisywać ludzi – rodzinę, znajomych lub nawet nieznajomych, którzy swoim byciem lub pojawieniem się choćby na chwilę wpłynęli na nas…..pozytywnie czy nawet negatywnie. Potem dobierałyśmy się w trójki i dzieliłyśmy się opowieściami o tych osobach, relacjach z nimi, które miały lub nadal mają miejsce oraz przeżyciami (również dramatami życiowymi ). Takie ćwiczenie uzmysłowiło mi komu najwięcej zawdzięczam i kto miał największy wpływ na to kim jestem teraz.
Po tym ćwiczeniu wszystkie wspólnie określiłyśmy co jest istotą kobiecości i jak te cechy umacniać w sobie. Były też ćwiczenia jak pozbyć się ciągłej winy, że robimy coś a ten czas powinnyśmy przeznaczyć na coś innego…
Ile z nas kobiet ma niską samoocenę, źle ocenia swoje relacje z bliskimi lub znajomymi, ciągle marzy o czymś ale z góry zakłada, że nie ma wystarczającej odwagi czy sił w sobie by to zrealizować, itp. Alicja prowadzi bardzo dużo warsztatów, które zmienią nas pozytywnie. Ma bardzo dużą wiedzę co zrobić żeby stać się w pełni wartościową kobietą, jak poprawić swoje relacje w rodzinie oraz związkach partnerskich , jak pracować nad sobą, jak sięgnąć w głąb siebie i otworzyć blokady wewnętrzne, które nie pozwalają nam w pełni cieszyć się z życia. Dowiedziałam się też, jak negatywne myśli z podświadomości przenieść w wersji pozytywnej do świadomości. Dla ogólnej równowagi i szczęścia w życiu (według wiary Indian) człowiek powinien w równym stopniu dbać o ciało, umysł, duchowość oraz emocje.
Na koniec było zaskakujące ćwiczenie – na kartce trzeba było napisać datę równo za rok i opisać siebie….jakie jesteśmy, kim jesteśmy, przy kim się budzimy, co zwiedziłyśmy lub mamy zwiedzić, gdzie mieszkamy, czy odnalazłyśmy swoją pasję i czy żyjemy w pełni szczęśliwe. Pełne puszczenie wodzy fantazji….ja po tych kilku godzinach spędzonych w gronie innych bardzo wspaniałych uczestniczek napisałam bardzo optymistyczną wizję samej siebie (co na początku warsztatu nie byłoby możliwe)…więc chyba mogę stwierdzić, że czas spędzony pod okiem Alicji i tych kilku naładowanych pozytywną energią kobiet sprawił, że jestem bardziej otwartą, optymistycznie patrzącą na świat i siebie kobietą. Każdą z nas spotyka jakieś zakręty w życiu, ale trzeba umieć znaleźć w sobie siłę by te zakręty pokonać i postarać się żyć pełniej i szczęśliwiej. Reasumując dzięki takim właśnie spotkaniom można poznać siebie, odblokować i polubić oraz pozyskać energię i siły do radośniejszego życia.

Partnerzy

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama